Technology

Demonstracje wbrew bezwzględności

17.08.2020, 12:36 0 komentarzy
Demonstracje wbrew bezwzględności

Ciągła walka ludzi należących do LGBT z władzą, która ostentacyjnie nazywa wspomniane właśnie osoby niejaką "ideologią", odbywa się w RP już bardzo długo. Osoby o innej seksualnej orientacji niż heteroseksualizm niezaprzeczenie są wciąż mniejszością narodową. O takich sytuacjach, w których to przechodzień zaatakował homoseksualnego faceta, którego sposób wyrażania siebie oraz wygląd najwidoczniej mu przeszkadzał, było już w telewizji naprawdę wiele razy głośno. Zachowania tego rodzaju powinny być (wydawałoby się) zabronione i oficjalnie są. Działania polskiego rządu z trudem jednak zdefiniować tolerancyjnością, jeżeli one skutkują w pewnym sensie wyeliminowaniem ludzi LGBT z wielu uprawnień. Pomijając rzecz jasna kwestie związaną z ogromną niewiedzą osób, które panują krajem. Brak tego obycia nawiązuje do faktu, że do tej pory mnóstwo ludzi wierzy, że osoby o innej seksualnej orientacji są chore, mimo, iż wielu uprawnionych w tym obrębie specjalistów wyklucza to, jakoby rzekomo np. biseksualizm był czymś nienormalnym. Taki brak wiedzy oraz przejaw jawnej nietolerancji w niezwykle przytłaczający sposób rani wszystkie osoby, które właśnie w takiej mniejszości się znajdują.

Zatem, zarówno osoby biseksualne, lesbijki, geje jak i transseksualne nieustannie toczą walkę z tym, aby nareszcie okazano im niczym się nie różniący szacunek i te same prawa, jakie mają osoby heteroseksualne. Jeden z takich właśnie zamieszek urzeczywistnił się ostatnimi czasy przed warszawską siedzibą Kampanii Przeciw Homofobii. Areszt aktywistki społecznej LGBT był podstawową aferą, z którą związany był właśnie ten protest. I tak jak to za każdym razem zdarza się - nie obyło się bez poszczególnych zamieszek z policją. Takiego rodzaju niezgoda bezwzględnie w żadnej sytuacji nie powinna się wydarzać, a niemniej jednak wielokrotnie, mimo XXI wieku, dochodzi co więcej do takich sytuacji, w których to osoba o odmiennej orientacji seksualnej ginie. Z tego względu to bez dwóch zdań rząd, inaczej mówiąc osoby, które mają nieopisany wpływ na cały naród powinny przekonywać do ogólnego szacunku a także bez końca uzmysławiać. Niestety opisywanie osób LGBT niejaką "ideologią" przez samego prezydenta Polski może poskutkować (i zasadniczo już zaczęło skutkować) dużą nieprzychylnością oraz walką. Wielki kłopot stanowi fakt, iż można oznajmić, że nasz kraj jest teraz złożony na pół. Ten kłopot można zniwelować wyłącznie przez akceptowanie oraz tolerowanie innego człowieka, niezależnie od tego, jakiej orientacji seksualnej jest. Tylko tyle i (jak się okazuje) aż tyle.

Zostaw komentarz