Technology

Już wiemy, kto przejmie urząd prezydenta USA

09.11.2020, 12:58 0 komentarzy
Już wiemy, kto przejmie urząd prezydenta USA

Cały świat prawdopodobnie z dosyć dużą ciekawością śledził proces elekcji w Stanach. Rywalami byli Joe Biden z ramienia Partii Demokratycznej oraz obecny prezydent Donald Trump. Kandydat z ramienia Partii Demokratycznej posiadał dosyć spore poparcie, bo faktycznie stale znajdował się na wysokim miejscu w sondażach ogólnokrajowych w okresie prawyborów. O możliwość zostania prezydentem zmagał się z Kamalą Harris u boku, jako kandydatką na wiceprezydenta. Warto wiedzieć, że nie jedynie znaczna część osób z Partii Demokratycznej poparła kandydaturę Bidena, ale także i niemało Republikan. Poparcie miał również od wielu osób medialnych, jak na przykład aktorzy, piosenkarze oraz celebryci. Jako ciekawostkę, warto dodać, iż również obecny przewodniczący Partii Ludowej ale też były premier Polski - Donald Tusk okazał poparcie dla kandydatury Bidena. Jak sprawozdają oficjalne newsy, to właśnie Joe Biden zwyciężył większym poparciem i to on został ogłoszony 46. prezydentem Stanów Zjednoczonych.


Są już pierwsze insynuacje od Donalda Trumpa


Zdobycie większej liczby głosów przez Joe Bidena jest wyraźne, przecież ponad siedemdziesiąt siedem mln Amerykanów zdecydowało się oddać na niego głosy. To jest o ponad 5 milionów więcej osób, niż oddało głos na przedstawiciela Partii Republikańskiej, tak więc różnica procentowa w przeliczeniu na głosy to jedynie 3,4%. W następstwie tego, prezydent kończący swoją kadencję oznajmił, iż ma zamiar zanegować rezultat, który - w jego mniemaniu - jest kłamliwy, a głosy korespondencyjne, liczone były już po zamknięciu głosowania. Prawnicy z biura Donalda Trumpa są zdania, iż to właśnie w Pensylwanii oraz Michigan doszło do podobnych nieprawidłowości, tak więc będą dążyć do odwołania głosów listownych, które nadeszły do komisji po 3 dniach po zakończeniu gromadzenia korespondencji przez wyborcze lokale, nawet jeśli stempel miał odpowiednią datę, która sugerowałaby, iż głos jest nadal ważny. Pojawiały się komentarze, że miały być także brane pod uwagę głosy nieważne, jednakowoż urzędnicy stanowi zaprzeczają takim pretensjom. Gdyby chcieć wykazać błędność rezultatu wyborów, rada Trumpa musiałaby dowieść faktu, że podobne incydenty występowały w innych okręgach wyborczych. Obecnie jednak, zwycięstwo Joe Bidena jest zdecydowane, więc to on został nowym prezydentem Stanów Zjednoczonych.

Zostaw komentarz